Archiwa: Projekty
-

Dunedin – przylądek Otago – Moreaki – Oamaru
•
W nocy, gdy kończę pracować, okazuje się, że drzwi w kuchni da się otworzyć jedynie od zewnątrz. Chwila paniki, po czym zmieniam się we włamywacza i przy użyciu dwóch noży otwieram zamek. Jednak rano okazuje się, że mamy konkretniejszy problem. Jedna z opon nie ma kompletnie powietrza. Odnajdujemy w samochodzie…
-

Tuatapere – koniec świata (Catlins)
•
Z Te Anau kierujemy się dalej na południe na sam koniec Południowej Wyspy w stornę Catlins.Po drodze zatrzymujemy się w Yesteryears Museum w Tutapere. To niezwykłę prywatne muzeum / kafejka gdzie właściciele zgromadzili setki przedmiotów codziennego użytku sprzed kilkudziesięciu lat. Gra muzyka z prawdziwego gramofonu. Pijemy kawę. Pałaszujemy szarlotkę. Z…
-

Milford Sound – Wodospad Stirling Falls – Te Anau (Nowa Zelandia)
•
Ruszamy z Te Anau na jedną z najpiękniejszych dróg świata – Millford Road – prowadzącą do fiordu Millford Sound. Początkowo droga prowadzi wzdłuż brzegu jeziora Te Anau, a potem wbija się w Alpy Południowe Parku Narodowego Fiordland podążając wzdłuż rzeki Eglinton River. Zatrzymujemy się przy lustrzanych jeziorach, w których odbijają…
-

Park Narodowy Westland Tai Poutini (lodowce Franz Josef i Fox) – bliźniacze jeziora Wanaka i Hawea
•
Rano pogoda nadal przypomina dlaczego Maorysie nazwali Nową Zelandię Aotearoa – lądem długiej, białej chmury. Z nieba siąpi. Jest mglisto i…. jakoś tak byle jak. Wjeżdżamy do doliny lodowca Franz Josef – jednego z wielu lodowców parku narodowego Westland Te Poutini – z zamiarem szybkiego odhaczenia tego punktu programu. Pogoda…
-

Park Narodowy Nelson Lakes – Punakaiki (Park Narodowy Paparoa)
•
Nocujemy na campingu nad jeziorem Rotoroa w parku narodowym Nelson Lakes, w samochodach, namiotach, a ja – tradycyjnie – w śpiworze na stole (po co rozbijać namiot, gdy nie szykuje się deszcz ?) W nocy odwiedza mnie przerośnięty wiewiór w postaci oposa. Rankiem niestety spotykamy innego mieszkańca Nowej Zelandii –…
-

Winnice Marlborough – Park Narodowy Abel Tasman
•
Z Picton jedziemy do Blenheim. Tu zaczynają się słynne winnice Marlborough ciągnące się w stronę Richmond. Zatrzymujemy się centrum dla odwiedzających, żeby zdecydować się, gdzie zatrzrmamy się na degustacje lokalnych winnic. Jednak pierwszym punktem programu nie jest winnica ale fabryka czekolady Makana Confections. Ach – ten zapach! Ale ceny… niestety.…
-

Stolica Śródziemia (miasto znane również jako Wellington) – Cieśnina Cooka – Picton
•
Zrywamy się przed świtem. Do Wellington, stolicy Śródziemia… eee… Nowej Zelandii mamy pięć godzin jazdy, a o 14:30 wypływa prom Interislander Aartere. To najlepsza pora na przepłynięcie nie tylko cieśniny Cooka ale przede wszystkim fiordów Marlborough Sound i Queen Charlotte Sound oraz łączącego je przesmyku Tory Channel. A jeszcze chcemy…
-

Mt Taranaki
•
Choć w planach mamy wejście na Mt Taranaki (2518 m npm) okazuje się, że w partiach szczytowych nadal panują warunki zimowe. Wejście wymaga użycie raków, czekanów oraz – przede wszystkim – doświadczenia we wspinaczce w lodzie. Oznacza to, że musimy zrezygnować z wejścia na szczyt. Na szczęście Park Narodowy Egmont…
-

Taumarunui – Droga Zapomnianego Świata – Republika Whangamomona
•
Nocujemy w domku na campingu w Taumarunui. Po długim trekkingu w Tongariro dajemy sobie czas na odpoczynek. W las za campingiem prowadzi ścieżka. Nad nią wznosi się las drzewiastych paproci. Paprocie rosną na pniach większych, drzewiastych kuzynów. Rosną na ziemi. Na sobie nawzajem. Gdy rozliczamy się z Jurkiem w recepcji…
-

Rotorua – gejzery Wai-o-Tapu – trawers wulkanu Tongariro
•
Dzień zaczynamy od wizyty przy bulgocącyh jeziorach błotnych w Wai-o-tapu (maori – święte wody). Nad wodą unoszą się opary o ostrym zapachu siarkowodoru, jezioro bulgoce i co chwila wurzuca nad powierzchnię rozrywające się błotniste bąble. W większości bąble te są niewielkie jednak w kilku miejscach trwa większa aktywność, bąble wylatują…