Tag: UNESCO

Aktualne wyprawy

Zaćmienie całkowite 2016 – Indonezja

9 marca 2016 Księżyc zakryje tarczę Słońca nad Oceanem Spokojnym. Maksimum zaćmienia będzie miało miejsce z daleka od lądu, jednak cień Księżyca najpierw przetnie wyspy Indonezji i Borneo by potem od północy minąć Papuę Nową Gwineę i dalej pognać w ocean. Po analizie prognoz pogody jako miejsce obserwacji wybraliśmy wulkan Gamalama na indonezyjskiej wyspie Ternate, gdzie będzie widoczne wysoko na niebie (47,7° nad horyzontem) przed południem tego dnia, a faza maksymalna potrwa 2 minuty i 32 sekundy (alternatywne miejsce obserwacji, w zależności od lokalnej pogody czy aktywności wulkanu, to wyspa Pulau Moti, leżąca bliżej linii centralnej zaćmienia, gdzie będzie ono widoczne 3 minuty i 16 sekund).

Plan wyprawy (27 luty 2016 – 20 marzec 2016):
  • dzień pierwszy, sobota 27 luty 2016
    • wylot w sobotę 27 lutego 2016 do Yogyakarta
  • dzień drugi – Yogyakarta, Jawa
    • po południu przylatujemy do Yogyakarty, czas na aklimatyzację i odpoczynek po locie
    • nocleg w guesthouse w Yogyakarta
  • dzień trzeci – Yogyakarta, Jawa
    • hinduistyczna świątynia Prambanan zbudowana w IX wieku dla upamiętnienia zwycięstwa Rakai Pikatana władcy Sanjai nad Balaputrą ostatnim władcą Śailendry. Zespół świątyń jest poświęcony Śiwie, Wisznu i Brahmie. Od 1991 roku zespół świątynny Prambanan został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO, oraz pochodzącej z VIII w. buddyjskiej świątyni Candi Kalasan.
    • Pałac królewski Mangkunegaran
    • targ antyków – Triwindu Flea Market
    • nocleg w guesthouse w Yogyakarta
  • dzień czwarty – Yogyakarta, Jawa
    • Borobudur – buddyjska świątynia na porośniętej dżunglą równinie Kedu – jedna z najważniejszych i największych obiektów kultu buddyzmu. Powstała pomiędzy 750 a 850 r. n.e., kiedy nad Jawą panowała zhinduizowana dynastia Śailendrów. Obiekt wpisany na listę zabytków UNESCO. Piramidalna konstrukcja świątyni odzwierciedla buddyjską wizję świata. Na jej pięciu czworobocznych tarasach dolnych znajdują się reliefy przedstawiające sceny z życia Buddy. Na trzech górnych tarasach kolistych mieszczą się 72 dagoby, w każdej z nich (poza jedną) znajduje się figura Buddy. Całość wieńczy większa od innych dagoba. Bok najniższego tarasu ma 111 m. długości, całość zaś wysokość 35 m. Budowla jest przeznaczona do rytualnej pielgrzymki, na trasie której rozmieszczonych jest około 2000 płaskorzeźby przedstawiających sceny z życia Buddy o łącznej długości około 6 km.
    • przejazd przez malowniczy płaskowyż Dieng
    • Keraton Ngayogyakarta Hadiningrat – pałac sułtana z XVIII w. zbudowany podczas panowania sułtana Hamengkubuwono I. Na kompleks pałacowy składają się komnaty ceremonialne i sala tronowa, meczet oraz pawilony dla gości. Znajdują się tu również koszary, odlewnie uzbrojenia i amunicji oraz dwa place defilad.
    • nocleg w guesthouse w Yogyakarta
  • dzień piąty – Malang, Jawa
    • przejazd do Malang (355km), Paryża wschodniej Jawy
    • nocleg w guesthouse w Malang
  • dzień szósty – Mt Bromo National Park
    • pobudka około godziny 3 w nocy po to, żeby zdążyć do parku narodowego Bromo Tengger Semeru National Park na niesamowity wschód Słońca nad kalderą Tengger z aktywnym stratowulkanem Bromo a w tle dymiącym najwyższym wulkanem Indonezji – Mt Semeru (3676m). Następnie zejdziemy na wulkaniczną równinę Tengger Sand Sea aby zbliżyć się do krawędzi wulkanu Bromo. Kompleks wulkaniczny Tennger składa się z pięciu kraterów leżących w obrębie znacznie starszej kaldery.
    • nocleg w guesthouse w Malang
  • dzień siódmy – Manado, Sulawezi (dawniej znane jako Celebes)
    • przelot do Manado, stolicy północnego Sulawezi (dawniej – Celebes), malowniczo położonego nad zatoką Manado i otoczonego przez góry i wulkany. W mieście znajduje się drugi najwyższy w Azji (i jeden z najwyższych na świecie) posąg Chrystusa – i chyba jedyna, ukazująca go w locie, niezwykłe świątynie w tym chińska świątynia Ban Hin Kiong Temple. Jednak zwiedzanie miasta i okolic – w tym wulkanu Lokon, za dwa dni – po nurkowaniu, kiedy musimy odpocząć 24 godziny przed kolejnym lotem.
    • nocleg w hotelu w Manado
  • dzień ósmy – Bunaken Islands Marine National Park
    • snorkeling w Bunaken Islands Marine National Park – dla chętnych nurkowanie z butlą (trzy nurkowania, dopłata 60$ + 16$ komplet sprzętu nurkowego)
    • Morski Park Narodowy Bunaken obejmuje grupę młodych wulkanicznych wysp na zachód od północnego Sulawezi. Leżąc blisko środka Koralowego Trójkąta park jest domem dla blisko czterystu gatunków koralowców, oraz niezwykle bogatego ekosystemu ryb, małż, gadów i morskich, jak również ekosystemu nadbrzeżnego w tym zarośli mangrowych. Powstał w 1991 roku i obejmuje ochroną 890.65 km² głównie (w 97%) środowiska morskiego z zróżnicowanymi formami ekosystemów koralowych wśród których wyróżnia się 25-50 metrowej wysokości ściana zbudowana z 13 gatunków koralowców. Jest tu pięć razy więcej gatunków koralowców niż na Hawajach i można spotkać 70% gatunków ryb z zachodniego Pacyfiku.
    • nocleg w hotelu w Manado
  • dzień dziewiąty – cieśnina Lembeh
    • snorkeling w cieśninie Lembeh – dla chętnych nurkowanie z butlą (trzy nurkowania, dopłata 50$ + 16$ komplet sprzętu nurkowego)
    • możliwe nurkowanie na wraku japońskiego niszczyciela w okolicach Bimoli, leżącego na głębokości 32 metrów (i wznoszącego się do głębokości 12 metrów), wśród ławic barrakud, dorszy. cętkowanych rai i rekinów koralowych, podczas gdy na sterburcie można spotkać niezwykłe nagie ślimaki i inne podmorskie stworzenia.
    • nocleg w hotelu w Manado
  • dzień dziesiąty – Manado, Sulawezi (dawniej znane jako Celebes)
    • Zwiedzanie Manado i okolic – wypad w okolice wulkanu Lokon i Tondano
    • odpoczynek na plaży
    • nocleg w hotelu w Manado
  • dzień jedenasty – Ternate
    • przelot do Ternate, wyspy będącej częścią archipelagu Maluku we wschodniej Indonezji. W przeszłości centrum potężnego sułtanatu Ternate, który historycznie rywalizował z sułtanatem Tidore. Wulkaniczne wyspy były najpotężniejszym na świecie producentem goździków, co uczyniło z ich sułtanów najpotężniejszymi i najbogatszymi w tym rejonie. W Ternate City, która jest największym miastem prowincji Północnego Maluku powstał w 1858 „Esej Ternate” – pionierska praca opisująca ewolucję poprzez dobór naturalny autorstwa Alfreda Russela Wallace, który zmotywował Darwina do wspólnego opublikowania go wraz z swoją teorią.
    • odpoczynek, a dla chętnych możliwość nurkowania u wybrzeży wyspy. W Ternate znajdują się pozostałości ogromnego Fortu Oranye, zbudowanego przez holendrów w 1607, który był do 161D9 roku siedzibą Holenderskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej.
    • nocleg w guesthouse w Ternate
  • dzień dwunasty – ZAĆMIENIE
    • trekking na szczyt wulkanu Gamalama (3 godziny)
    • Początek zaćmienia częściowego (C1): 8:36:02.6 28.5° 095.5°
    • Początek zaćmienia całkowitego (C2): 9:51:41.6 47.3° 097.4°
    • Maksimum zaćmienia całkowitego: MAX 9:52:57.2 47.7° 097.4°
    • Koniec zaćmienia całkowitego(C3): 9:54:13.4 48.0° 097.5°
    • Koniec zaćmienia częściowego (C4): 11:20:46.6 69.3° 104.6°
    • nocleg w guesthouse w Ternate
  • dzień trzynasty – Makassar
    • przelot do Makassar – stolicy Południowego Sulawezi (dawniej Celebes), piątego największego miasta w Indonezji, liczącego blisko 1,4 mln mieszkańców.
    • zwiedzanie miasta
    • nocny przejazd klimatyzowanym autobusem do Tana Toraja
  • dzień czternasty – Tana Toraja – Ziemia Królów
    • zwiedzanie Tana Toraja – spotkanie z skrytym za górami, z dala od współczesności plemieniem budującym niezwykłe domy, niezwykłe grobowce….
    • nocny powrót klimatyzowanym autobusem do Makassar
  • dzień piętnasty – Makassar
    • odpoczynek i zwiedzanie okolic Makassar – wypad do Parku Narodowego Bantimurung – Bulusaraung znanego przede wszystkim z niezwykłego bogactwa motyli (kilkaset gatunków), wysokich wapiennych formacji (karstu), jaskiń (w których znaleziono najmniejszego przedstawiciela rodziny naczelnych na świecie – Wyraka widmowego – Tarsius fuscus) i wodospadów.
    • nocleg w Makassar
  • dzień szesnasty – Pandak Daun
    • przelot do Banajmarsin
    • trandfer do Pandak Daun aby poznać wnętrze tropikalnego Borneo, zobaczyć dżunglę, tarasy uprawne i rzeczne bawoły
    • nocleg w Amandit River Lodge w Pandak Daun
  • dzień siedemnasty – Banjamarsin
    • zwiedzanie wioski plemienia łowców głów, Dayaków a następnie powrót do Banjamarsin
    • zwiedzanie stolicy Południowego Kalimatanu na wyspie Borneo położonej na wyspie w delcie rzek Barito i Martapura, które to położenie wpływa na architekturę miasta (wiele budynków zbudowano na palach) oraz lokalne obyczaje – przede wszystkim niezwykłe targowiska na wodzie Lok Baintan i Pasar Terapung. Zwiedzanie Wielkiego Meczetu Sabilal Muhtadin, oraz najstarszego na Borneo, mającego 300 lat meczetu Sułana Suriansyaha.
    • nocleg w Banajmarsin
  • dzień osiemnasty – Tanjung Puting National Park
    • przelot do Pangkalan Bun
    • transfer do Parku Narodowego Tanjung Puting
    • wizyta w stacji karmienia orangutanów – Tanjung Harapan Feeding Station
    • nocleg w Rimba Orangutan Ecolodge
  • dzień dziewiętnasty -Tanjung Puting National Park
    • Pondok Tangui
    • wioska Sekonyer
    • obiad w towarzystwie świetlików
    • nocleg w Rimba Orangutan Ecolodge
  • dzień dwudziesty – Tanjung Puting National Park
    • Wycieczka do obozu Kumai
    • nocleg w Rimba Orangutan Ecolodge
  • dzień dwudziesty pierwszy – Semarang
    • przelot do Semarang i transfer do Yogyakarta
    • nocleg w guesthouse w Yogyakarta
  • dzień dwudziesty drugi – wylot do Polski
    • zwiedzanie i zakupy na targowiskach Yogyakarty
    • wieczorem wylot do Polski
  • dzień dwudziesty trzeci – niedziela 16 października 2016
    • przylot do Polski

Szacunkowy koszt obejmujący przeloty (główny Warszawa – Yogyakarta – Warszawa, do limitu ceny 1300$*, przeloty wewnętrzne do $430*), wizę wjazdową,noclegi, wynajem samochodów, wejścia do parków narodowych oraz opłaty dla lokalnych przewodników to (w zależności od liczby uczestników i wariantu ) $3 750 – $4 800 na osobę. Zalecamy szczepienie przeciw żółtej febrze (szczepienia te są wykonywane m.in. przez Międzynarodowe Punkty Szczepień w Wojewódzkich Stacjach Sanitarno-Epidemiologicznych, koszt w 2015 roku to 180zł). Dodatkowo zalecane jest zaszczepienie się przeciw tężcowi, polio, błonicy, wzw A, wzw B, wściekliznie i cholerze. Zaleca się stosowanie profilaktyki przeciwmalarycznej. Na wyżywienie należy przeznaczyć co najmniej 150$.

*ceny sprawdzone w maju 2015

Ternate Prognozy pokazują, że im dalej na wschód przemieszczamy się wzdłuż linii zaćmienia, tym większe są szanse na zobaczenia zaćmienia, dlatego między innymi wybraliśmy jako miejsce obserwacji wulkan ponad miejscowością Ternate. Co prawda jest to nadal końcówka pory deszczowej ale średnie zachmurzenie w ostatnich 7 latach to 40%.

2009 2010 2011 2012 2013 2014 2015
zachmurzenie 33% 99% 21% 53% 12% 48% 12%
temperatura [°C] 28 27 28 28 28 29 31
opady [mm] 2,0 2,0 0 0 0 0 0
ciśnienie [mb] 1011 1013 1010 1006 1010 1012 1013
wiatr [km/h] 10 NW 4 SE 10 NW 8 NW 10 NW 15 NW 10 NW
wilgotność [%] 84 84 80 78 78 76 70

źródła:

Yogyakarta
Wschodnia Jawa
Manado – Bunaken
Tana Toraya
Bunaken Islands
Cieśnina Lembah
Aby zarezerwować miejsce na wyprawie przejdź na stronę organizatora – Arsoba Travel – albo dokonaj rezerwacji na naszej strone:

Jeżeli chcesz być na bieżąco informowany, zaprenumeruj nasz newsletter (wysyłamy go zazwyczaj raz na miesiąc).

Przecierówy

Tranzyt Wenus i wulkany Hawajów – Hawai’i 2012

Wylatujemy za: [CountDown id=2 width=250 custom_widget=0 year=2012 month=06 day=02 hours=11 minute=00]

Rezerwuj miejsce
Rezerwuj miejsce

Tomasz Czarnecki i Jerzy Arsoba zapraszają na wyprawę na środek Pacyfiku – w pogoni za małym cieniem… jednak i niezwykle rzadkim. Tranzyt Wenus to zjawisko, które należy do najrzadszych w astronomii Układu Słonecznego. Pary tranzytów, oddzielone 8 latami dzieli przerwa 121,5 a następnie 105,5 lat. Ostatni tranzyt miał miejsce w 2004 roku – teraz więc jest jedyna okazja by zobaczyć to zjawisko zanim nastąpi przerwa aż do grudnia 2117 roku. Choć tranzyt nie jest tak spektakularnym zjawiskiem jak całkowite zaćmienie Słońca, jest jednak zjawiskiem znacznie rzadszym. W Polsce widoczna będzie jedynie końcówka tranzytu o wschodzie Słońca 6 czerwca. Żeby zobaczyć całe zjawisko trzeba się udać na Pacyfik. A żeby było ciekawie i ekstremalnie – proponujemy połączyć obserwację tranzytu z wyprawą na wyspy Hawajów – Hawai’i, Maui, Molokai i O’Ahu – gdzie staniemy na zastygłej lawie wulkanów, będziemy wędrować przez tropikalną dżunglę do wspaniałych wodospadów i znajdziemy chwilę na relaks na tropikalnej plaży.

Plan wyprawy wygląda następująco:

2.06.2012

  • wylot z Warszawy

3.06.2012

  • przylot do Hilo na wyspie Hawai’i
  • wypożyczenie samochodu
  • nocleg w Uncle Billy’s Hilo Bay Hotel

4.06.2012

  • dzień na aklimatyzację z mało forsownymi wycieczkami i byczeniem się na plaży
  • Hawai Tropical Botanical Gardens
  • 129 metrowy wodospad Akaka w Akaka Falls State Park
  • nocleg w Uncle Billy’s Hilo Bay Hotel

5.06.2012

  • rano wycieczka pod Rainbow Falls – wodospad nad jaskinią, miejscem zamieszkania starożytnej hawajskiej bogini Hina, słynny z tęcz
  • 9:00 -> wyjazd do Mauna Kea Visitor Center
  • obserwacja tranzytu Wenus z Mauna Kea Visitor Center początek zjawiska 12:10:27 – maksimum 15:27:21 – koniec 18:43:30, szacowane zachmurzenie w dniu obserwacji, 52%
  • nocleg w Uncle Billy’s Hilo Bay Hotel

6.06.2012

  • Zwiedzanie Parku Narodowego Hawai’i Volcanoes

7.06.2012

  • Zwiedzanie Puʻuhonua o Hōnaunau National Historical Park (około 3 godzin jazdy)
  • nocleg w Uncle Billy’s Hilo Bay Hotel

8.06.2012

  • Lili’uokalani Gardens – ogród w stylu japońskim
  • -> przelot na  Maui ->
  • przejazd Hana Belt Road – malowniczej drodze wijącej się (620 zakręty) przez dżunglę Maui, z wieloma widokowymi punktami i wodospadami
  • nocleg w Maui Beach Hotel

9.06.2012

  • Zwiedzanie Parku Narodowego Haleakala, trekking wśród wulkanicznych stożków, być może uda się zorganizować zwiedzanie Obserwatorium Haleakala albo wspólne obserwacje z Haleakala Amateur Astronomers
  • zachód Słońca na wulkanie
  • nocleg w Maui Beach Hotel

10.06.2012

  • -> przelot na Molokai ->
  • nocleg w Castle Kaluakoi Villas

11.06.2012

  • Zwiedzanie Kaunakakai
  • przejazd malowniczą drogą Kamehameha V Highway do doliny Halawa (opcjonalnie trekking do wodospadu Moaula Falls  o wysokości 76 m lub do wysokiego na 152 m Hipuapua Falls)
  • nocleg w Castle Kaluakoi Villas

12.06.2012

  • -> przelot na O’Ahu ->
  • wizyta w Pearl Harbor
  • nocleg w Backpackers Vacation Inn and Plantation Village

13.06.2012

  • zwiedzanie świątyni Byodo-in Temple
  • wizyta w Waimea Valley Audubon Center
  • nocleg w Backpackers Vacation Inn and Plantation Village

14.06.2012

  • dzień relaksu na plaży, ew. zwiedzanie Honolulu
  • nocleg w Backpackers Vacation Inn and Plantation Village

15.06.2012

  • wylot do Polski

16.06.2012

  • wciąż lecimy

17.06.2012

  • przylot w niedzielę – po drodze mijamy 11 stref czasowych, stąd trwający około 36-40 godzin lot w kalendarzu wydłuża się do trzech dni

 

Rezerwuj miejsce
Rezerwuj miejsce

Koszt wyprawy to $4499 plus koszty wyżywienia – około $500. Hawaje to stan USA, więc jeżeli nie masz – potrzebna będzie Ci wiza amerykańska.

dołącz do wyprawy tutaj.


2012

Wyprawa na całkowite zaćmienie Słońca – Australia i Nowa…

Rezerwuj miejsce
Rezerwuj miejsce

Jerzy Arsoba i Tomasz Czarnecki zapraszają na Wyprawę Fotograficzną do Australii iNowie Zelandii połączoną z obserwacjami Całkowitego Zaćmienia Słońca na półwyspie Cairns. W trakcie wyprawy odwiedzimy niezwykle malownicze miejsca świata do góry nogami – zarówno te znane, jak i tajemne skarby Aborygenów – miejsca niezwykłe, których piękno na długo zostanie przed naszymi oczami oraz na zdjęciach. Opieka doświadczonych pilotów, którzy jednocześnie zawodowo zajmują się fotografią i astronomią umożliwi szlifowanie warsztatu fotograficznego i lepsze poznanie otaczającego krajobrazu i nieba nad naszymi głowami.

Wylatujemy za: [CountDown id=3 width=250 custom_widget=0 year=2012 month=10 day=26 hours=9 minute=40] Czytaj więcej „Wyprawa na całkowite zaćmienie Słońca – Australia i Nowa Zelandia 2012”

2009

Wyprawa na całkowite zaćmienie Słońca – Chiny 2009 –…

Poranek dnia zaćmienia wstał mglisty i chmurny. Ponieważ do samego zaćmienia zostało kilka godzin wybrałem się do świątyni  Fayu Si – kompleksu dziesiątków pawilonów (wg przewodnika 200, ale nie liczyłem) pnących się jeden nad drugim po zboczu. U ich stóp w sztucznym jeziorze ławice czerwonych karpi koi malowały dziwaczne symbole. Za mostem i bramą minąłem płaskorzeźbę przedstawiającą dziewięć smoków, naprzeciw której stały wysokie na kilka metrów kadzielnice. Dziesiątki wiernych odprawiało modlitwy gdy ja wspinałem się coraz wyżej i dalej w labiryncie schodów, bram i pawilonów.

Jednak w końcu trzeba było wracać. Wypadało na plażę dotrzeć gdzieś niedaleko pierwszego kontaktu cienia Księżyca i tarczy Słońca. Niestety pogoda była coraz gorsza. Rozstawiłem sprzęt i w dziurach między chmurami polowałem na coraz mniejszy półksiężyc Słońca. Na drugi kontakt – czyli perły Baily’ego i pierścień z diamentem Słońce skryło się za gęstymi chmurami. Zrobiło się ciemno, przyroda zamarła, zapaliły się latarnie uliczne. Temperatura spadła o około 3ºC… Chmury na szczęście były porozrywane, więc co chwila Słońce z koroną pojawiało się przesłonięte jedynie cieńszą warstwą wysokich cirrusów. Sześć minut później było po wszystkim. Obserwacje nie należały do idealnych, ale w porównaniu z Shanghajem, do którego podobno zjechało ponad milion turystów zaćmieniowych, a gdzie przez całe zaćmienie lało – i tak mieliśmy dużo szczęścia.

2009

Wyprawa na całkowite zaćmienie Słońca – Chiny 2009 –…

W końcu zaczęliśmy się zbliżać do miejsca wybranego na obserwacje zaćmienia Słońca – wyspy Putuo Shan, na której wznosi się jedna z czterech świętych gór buddyzmu poświęcona bogini miłosierdzia. Rano, jeszcze na suchym lądzie, w oczekiwaniu na autobus, który miał nas zabrać do portu, zjedliśmy porcję fantastycznych pierożków – najlepszych jak dotąd w Chinach. W poczekalni, obok nas, siedział buddyjski mnich – niezłe, jak na państwo komunistycznego ateizmu. Gdy wypływaliśmy wodolotem panował odpływ. A po drodze zacząłem rozumieć, jak komuchy poradziły sobie z religią. Otóż w Państwie Środka jej praktykowanie jest drogie. Drogi był wodolot, równie drogi bilet wstępu na świętą wyspę. Dla nas – europejczyków – te koszty może nie były powalające, ale dla przeciętnego rolnika z jakiegoś głębokiego za..pia na prowincji, mogły stanowić równowartość półrocznych dochodów – a jeszcze dojazd do Ningbo, jakiś nocleg na wyspie?

A propos noclegu. Juaro San zaplanował, że spać będziemy pod gołym niebem. Jednak tego dnia temperatura w cieniu przekroczyła 48°C… a następne dwie noce mieliśmy spędzić w pociągu jadącym wiele… wiele… wiele… i jeszcze trochę – godzin na południe. Więc z Pawłem i Andrzejem wymiękliśmy i zameldowaliśmy w hoteliku niedaleko Plaży Tysiąca Kroków (Qian Bu Sha). Po południu zwiedziliśmy jakiś nieduży kompleks świątyń nieopodal, a na wieczór spotkaliśmy się z resztą załogi, która szykowała się do snu powyżej linii przypływu.

Jeszcze tylko kąpiel w Morzu buroŻółtym – które wieczorem uraczyło nas niespodzianką – fosforyzującymi na zielono algami, rozbłyskującymi na falach przyboju i nas, kąpiących się wśród nich.

Gdy się rozdzieliśmy przyszła pora na jeszcze jeden eksperyment – kuchenny. Już wcześniej moją uwagę zwróciło tutaj menu rozsianych wszędzie knajpek. Całkiem żywe menu, morskie, bulgocące w napowietrzanych wannach, pełzające. Owoce morza, i to jakie! Takie, że na każdym stoliku można było obok menu przeczytać czego nie wolno robić przynajmniej przez dwie godziny po zjedzeniu posiłku – zażywać kąpieli, podejmować wysiłku… itd, itd… a na końcu numer telefonu na pogotowie.

Pocieszające? A jakże, a ja lubię owoce morza… lubię eksperymenty. I wychodzi na to, że ryzyko też.

Po dłuższym wysłuchiwaniu w kolejnych restauracjach, że nie ma kolejnej pozycji w menu padło na „Seafood delight”, na co kucharz wygrzebał coś z kilku mis i udał się na zaplecze. Wśród ucztującej obok rodziny znalazł się uczeń znający nieco angielskiego, zatem nawiązaliśmy konwersację. Skąd, gdzie a po co itd… w końcu moje danie się pojawiło. Było dobre. bardzo dobre. I pikantne. A raczej ostre. A raczej – chryste, czy to piekielny ogień. Wyjaśnię od razu. Lubię ostre jedzenie. Wigilijny barszcz wg tradycyjnej receptury Czarneckich są w stanie spożyć jedynie członkowie mojej rodziny. Po tym, jak przyprawiłem sobie pizzę, mój sąsiad ujawnił, że człowiek jest w stanie osiągnąć kolor fioletu. Ale to jedzenie na Putuo Shan bolało w sposób zupełnie nowy… a ja zasknerzyłem, więc nie miałem czym popić. Co więcej, mimo płynących z oczu łez, musiałem zachować godność przed rodzinką przy sąsiednim stoliku. Ale było naprawdę dobre.

2009

Wyprawa na całkowite zaćmienie Słońca – Chiny 2009 –…

Następnego dnia wybraliśmy się na – fakultatywną – wycieczką do wpisanych na listę zabytków dziedzictwa UNESCO wiosek Hongcun i Xi Di. Miejsca niezwykłe, bo inne, prawdziwe, z ręcznie robionymi (drogimi) pamiątkami, a nie wytwarzanymi masowo podróbami, z wąskimi uliczkami o ścianach z kamienia kryjących skalne ogródki, drewniane patia wypełnione roślinami, rzeźbami. Hongcun – założona w 1131 roku to wieś z chińskich obrazów, ze strumieniami wody łączącymi się w centralnie położonym stawie o kształcie półksiężyca, po którym pływają łabędzie. Labirynt Xidi z jego rzemieślnikami i malarzami – tutaj kupiłem swoje obrazy na jedwabiu i jedwabne wachlarze, z ręcznie spisanymi życzeniami.
Na wieczór wracamy do Tunxi, zwanego także Huang Shan, do starej dzielnicy przy Lao Jie, z odrestaurowanymi domami z czasów dynastii Ming, z niezwykłymi pamiątkami, które – owszem, moa wysłać do Polski. Tylko po so mi ważący 100 kg chiński lew. Choćby i oryginalny.

Hit Counter provided by orange county plumbing