Wyprawa fotograficzna USA 2019 (XVIII) – Park Narodowy Arches

Wyprawa fotograficzna USA 2019 (XVIII) – Park Narodowy Arches

W Parku Narodowym Arches znajduje się ponad 2000 naturalnych łuków skalnych, wśród nich słynne Delicate Arch i Landscape Arch, a także różnorodne unikalne formacje geologiczne. Park zawiera najwyższą gęstość naturalnych łuków na świecie. Arches leży ponad głębokimi pokładami soli, które są główną przyczyną powstawania łuków, iglic, zbalansowanych skał, wąskich grani piaskowca i erodowanych monolitów w tym obszarze. Złoże soli powstały w niecce Paradox na płaskowyżu Kolorado ponad 300 milionów lat temu i miejscami ma tysiące metrów grubości. Później złoże soli zostało pokryte żwirami powstałymi podczas wypiętrzania Uncompahgre na północny wschód. W okresie wczesnej jury (około 210 mln lat temu) w regionie panowały warunki pustynne i powstała rozległą warstwę piaskowca Navajo. Na niej znajdują się piaskowce Entrada naniesione przez rzeki i wiatr około 140 mln lat temu. Na końcu powstała gruba na 1500 m warstwa młodszych osadów, która w większości całkowicie zerodowała do dzisiaj. Łuki skalne w parku powstają w piaskowcach formacji Entrada. Ciężar osadów upłynnił złoża soli i doprowadził do wypchnięcie warstw skał do kopuł solnych i „solnych antyklin” – liniowych obszarów wyporu. W niektórych miejscach warstwy piaskowca zostały obrócone o 90 stopni. Jedno z takich przemieszczeń o długości 760 m, uskok Moab, widoczny jest ponad centrum dla odwiedzających. Z biegiem czasu woda wnikała pod powierzchnię, w pęknięcia i szczeliny pomiędzy warstwami. Lód i woda w szczelinach kruszyły otaczającą skałę, odłamując kawałki, a wiatr usuwał luźne cząsteczki. Pozostała seria wolno stojących wąskich grani. Wiatr i woda atakowały je nadal rzeźbiąc w nich łuki i inne fantastyczne formy.

Tomasz Czarnecki
Urodzony w roku lądowania na Księżycu... ale na razie nie udało mi się tam polecieć. Fotografuję od podstawówki, pierwszy aparat to smiena, jednak tak ciągnęło mnie do prawdziwych aparatów z wymienną optyką, że ukręciłem jej obiektów. W liceum na rok emigrowałem do Kanady, gdzie z jednej strony po raz pierwszy zetknąłem się z komputerami (i usiłowałem napisać pierwszy swój symulator lotu rakiety) a z drugiej dorobiłem się pierwszego Nikona (FG20 czy jakoś tak). W liceum byłem znany jako ten aparat z aparatem. Studia architektury zacząłem na Politechnice Śląskiej by zaraz potem kontynuować je skutecznie, do tytułu BArch na Uniwersytecie Stanowym Louisiana, gdzie miałem również okazję studiować minor z fotografii (w tym czasie przesiadałem się przez kilka Nikonów, aż do F3). Po pięciu latach w USA (i objechaniu tego kraju cztery razy dookoła, i raz Meksyk) trafiony "patryjotycznością" wróciłem do Polski, dokończyłem studia architektury do tytułu magistra... i na tym skończył się niestety mój romans z architekturą - cale, stopy, funty i normy amerykańskie jakoś niewiele mi się przydały, natomiast był to okres, kiedy doceniono moje umiejętności graficzne - kolejne pięć lat byłem redaktorem naczelnym "Magazynu 3D". Współpraca skończyła się... wkrótce potem padło czasopismo, ale to zupełnie inna historia i raczej nie na trzeźwo. Wróciłem do fotografii tworząc portal dfoto.pl i astronomii - teleskopy.net - i podróżowania. Egipt, Włochy, Francja, Wielka Brytania, Bułgaria, Chorwacja, Sycylia, Chiny - samochodem z namiotem byle zobaczyć więcej, i zajrzeć tam, gdzie mało kto zajrzał przede mną. Razem z Arsoba Travel zorganizowałem dwie udane wyprawy na zaćmienia Słońca. Po czym ruszyłem dalej w świat - Australia i Nowa Zelandia, i wielki powrót do USA, na zachód których od lat jeżdżę robić zdjęcia - i zapraszam do dołączenia do mnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Hit Counter provided by orange county plumbing