Wyprawa fotograficzna USA 2019 (IX) – kanion Antylopy i pokręcone Kolorado

Wyprawa fotograficzna USA 2019 (IX) – kanion Antylopy i…

Kanion Antylopy to słynny kanion szczelinowy w regionie LeChee rezerwatu Navajo Nation na wschód od Page w Arizonie. Kanion Antelopy składa się z dwóch, malowniczych odcinków, określane indywidualnie jako „Upper Antelope Canyon” (The Crack, w Dineh – Tsé bighánílíní, co oznacza miejsce, w którym woda płynie przez skały) i „Lower Antelope Canyon” (Korkociąg, Hasdestwazi – spiralne łuki skalne w języku Dineh). Oba odcinki są dostępne tylko pod opieką przewodników (jest też trzecia część, która jest wypełniona wodami jeziora Powell i dostępna z łodzi lub kajakami). Kanion Antylopy powstał w wyniku erozji piaskowca Navajo, głównie w wyniku oddziaływania powodzi błyskawicznych – która nadal mają miejsce – i wtórnie z powodu innych procesów podpowierzchniowych. Zwłaszcza w sezonie monsunowym woda deszczowa opadając w rozległej zlewni powyżej kanionu szczelinowego, nabiera prędkości porywając piasek, by wpadając do wąskich korytarzy rzeźbić je. Z biegiem czasu korytarze ulegały erozji, pogłębiają wąskie korytarze i wygładzając twarde krawędzie rzeźbiąc charakterystyczne „płynące” kształty w skale.

Horseshoe Bend to głęboki meander rzeki Kolorado mający kształt podkowy rzeki Kolorado, położony 4 km na południe od Page w Arizonie. Szlak do punktu widokowego o długości 2,4 k prowadzi piaszczystym i skalistym szlakiem pozbawionym zacienienia z parkingu na krawędź kanionu. Horseshoe Bend można oglądać ze stromego klifu wznoszącego się pionowo 300 metrów nad rzeką. Ściany skalne Horseshoe Bend zawierają hematyt, platynę, granat i inne minerały.

Tomasz Czarnecki
Urodzony w roku lądowania na Księżycu... ale na razie nie udało mi się tam polecieć. Fotografuję od podstawówki, pierwszy aparat to smiena, jednak tak ciągnęło mnie do prawdziwych aparatów z wymienną optyką, że ukręciłem jej obiektów. W liceum na rok emigrowałem do Kanady, gdzie z jednej strony po raz pierwszy zetknąłem się z komputerami (i usiłowałem napisać pierwszy swój symulator lotu rakiety) a z drugiej dorobiłem się pierwszego Nikona (FG20 czy jakoś tak). W liceum byłem znany jako ten aparat z aparatem. Studia architektury zacząłem na Politechnice Śląskiej by zaraz potem kontynuować je skutecznie, do tytułu BArch na Uniwersytecie Stanowym Louisiana, gdzie miałem również okazję studiować minor z fotografii (w tym czasie przesiadałem się przez kilka Nikonów, aż do F3). Po pięciu latach w USA (i objechaniu tego kraju cztery razy dookoła, i raz Meksyk) trafiony "patryjotycznością" wróciłem do Polski, dokończyłem studia architektury do tytułu magistra... i na tym skończył się niestety mój romans z architekturą - cale, stopy, funty i normy amerykańskie jakoś niewiele mi się przydały, natomiast był to okres, kiedy doceniono moje umiejętności graficzne - kolejne pięć lat byłem redaktorem naczelnym "Magazynu 3D". Współpraca skończyła się... wkrótce potem padło czasopismo, ale to zupełnie inna historia i raczej nie na trzeźwo. Wróciłem do fotografii tworząc portal dfoto.pl i astronomii - teleskopy.net - i podróżowania. Egipt, Włochy, Francja, Wielka Brytania, Bułgaria, Chorwacja, Sycylia, Chiny - samochodem z namiotem byle zobaczyć więcej, i zajrzeć tam, gdzie mało kto zajrzał przede mną. Razem z Arsoba Travel zorganizowałem dwie udane wyprawy na zaćmienia Słońca. Po czym ruszyłem dalej w świat - Australia i Nowa Zelandia, i wielki powrót do USA, na zachód których od lat jeżdżę robić zdjęcia - i zapraszam do dołączenia do mnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Hit Counter provided by orange county plumbing