Jadąc na północ z Devil’s Marbles do Katherine

Jadąc na północ z Devil’s Marbles do Katherine

W efekcie lekkiej paniki wywołanej wyciem i wizytą dingo a potem odległą burzą większość ekipy budzi się w samochodzie. Szacun dla tych, którzy zaufali w.c. kierownikowi i wyspali się komfortowo pod gwiaździstym niebem australii. Po raz kolejny wspinam się na pakę naszego Landcruisera i pakują plecaki, walizy, śpiwory. Do wprawy jeszcze daleko, ale przynajmniej tym razem nie ląduję zawieszony głową w dół w szczelinie drzwi. Potem ruszamy pomiędzy kule bilardowe diabła. Niezwykłe formacje skalne zadziwiają tym, że wciąż stoją. Kule są olbrzymie, zawieszone często na pochyłych podstawach. Czekające zdawałoby się na tchnienie wiatru by z hukiem potoczyć się w dół, na rudą ziemię, pomiędzy czarne od płomieni szczątki drzew i krzewów.

Tomasz Czarnecki
Urodzony w roku lądowania na Księżycu... ale na razie nie udało mi się tam polecieć. Fotografuję od podstawówki, pierwszy aparat to smiena, jednak tak ciągnęło mnie do prawdziwych aparatów z wymienną optyką, że ukręciłem jej obiektów. W liceum na rok emigrowałem do Kanady, gdzie z jednej strony po raz pierwszy zetknąłem się z komputerami (i usiłowałem napisać pierwszy swój symulator lotu rakiety) a z drugiej dorobiłem się pierwszego Nikona (FG20 czy jakoś tak). W liceum byłem znany jako ten aparat z aparatem. Studia architektury zacząłem na Politechnice Śląskiej by zaraz potem kontynuować je skutecznie, do tytułu BArch na Uniwersytecie Stanowym Louisiana, gdzie miałem również okazję studiować minor z fotografii (w tym czasie przesiadałem się przez kilka Nikonów, aż do F3). Po pięciu latach w USA (i objechaniu tego kraju cztery razy dookoła, i raz Meksyk) trafiony "patryjotycznością" wróciłem do Polski, dokończyłem studia architektury do tytułu magistra... i na tym skończył się niestety mój romans z architekturą - cale, stopy, funty i normy amerykańskie jakoś niewiele mi się przydały, natomiast był to okres, kiedy doceniono moje umiejętności graficzne - kolejne pięć lat byłem redaktorem naczelnym "Magazynu 3D". Współpraca skończyła się... wkrótce potem padło czasopismo, ale to zupełnie inna historia i raczej nie na trzeźwo. Wróciłem do fotografii tworząc portal dfoto.pl i astronomii - teleskopy.net - i podróżowania. Egipt, Włochy, Francja, Wielka Brytania, Bułgaria, Chorwacja, Sycylia, Chiny (to już z Jurkiem) - samochodem z namiotem byle zobaczyć więcej, i zajrzeć tam gdzie mało kto zajrzał przede mną. Od kilku lat żyją astronomią i z astronomii ... A teraz zapraszam na wspólne wyprawy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Hit Counter provided by orange county plumbing