Mt Kosciuszko

Gdy rankiem zobaczyliśmy most prowadzący na kamping, którym wieczorem się tu dostaliśmy, zrobiło się lekko dziwnie. Pruchniejąca, rozpadająca się konstrukcja chyba nigdzie na świecie nie powinna przejść przeglądu technicznego. Śruby przerdzewiałe, odpadające barierki… ale skoro przejechaliśmy przez niego w jedną stronę, to z powrotem może też się uda. Zresztą musi – nie możemy utknąć na początku wyprawy. Tym razem przejazd filmowaliśmy z trzech kamer – może w nadziei, że się nie uda ?

Kierujemy się w stronę najwyższej góry Australii – Mt Kosciuszko. Jednak po drodze zatrzymują nas niezwykłe, klimatyczne widoki – najpierw zalanych lasów przez jezioro Hume, a potem dziwnych, białych – wyglądających na martwe lasów eukaliptusowych wzdłuż Alipne Road prowadzającej do miejscowości Thredbo u stóp góry.

Docieramy do Thredbo – bazy wypadowej na Górę Kosciuszko, składającego się wyłącznie chyba z hotelików i domów wczasowych miasteczka zagnieżdżonego w wąskiej dolinie. Odnajdujemy zamówiony nocleg i czym prędzej ruszamy do kolejki, która wywiezie nas do punktu, z którego do szczytu zostanie już tylko kilka kilometrów po względnie płaskim terenie. Wiemy już, że nie zdążymy na ostatni zjazd w dół, a może nawet będzie już się ściemniało. Ciepło ubrani (na górze wciąż leżą łachy śniegu) ruszamy zacząć koronę świata. Od chyba najłatwiejszego ze szczytów. Co ciekawe, by ochronić delikatną roślinność wysokiego, alpejskiego piętra, większość szlaku wiedzie podniesioną, metalową kładką – dzięki czemu szlak nie wiedzie pięćdziesięcioma błotnistymi ścieżkami tak jak w Tatrach czy wielu innych, podobnych miejscach.

Wędrówka wiedzie generalnie po płaskim, tu i ówdzie przez łachy topniejącego śniegu. Dopiero przy samym szczycie trzeba trochę podejść, ale też niewiele. Wkrótce więc spotykamy się na szczycie – pamiątkowe zdjęcia, panoramka i trzeba wędrować z powrotem. Zejście od górnej stacji kolejki okazuje się kłopotliwe bowiem szlak jest w remoncie, rozkopany i źle oznaczony. Część więc wędruje na przełaj w dół po trasie narciarskiej, część usiłuje odnaleźć resztki szlaku.  Wszyscy w okolice auta docieramy w podobnym momencie.

A potem w hostelu dyskusje o kosmologii i spać…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Hit Counter provided by orange county plumbing